Spacerowałem po ścieżce i rozmyślałem nad wieloma rzeczami.
Przypomniałem sobie moment w którym pocałowałem Kanę... Wtedy jeszcze
nie widziałem, ale teraz już byłem pewny swoich uczuć: kocham i to
bardzo Kanę.
Wbiłem wzrok w ścieżke i nie zwarzając na nic szedłem. Jak na złoś wszedłem w drogę alfie.
Zarumieniłem sie delikatnie i powiedziałem:
- Witaj alfo... Jak tam...?- zapytałem niepewnie.
Kana?
wtorek, 3 grudnia 2013
od Elessara do Kany
Przywróciłem rodziców Kany do życia, lecz została mi jeszcze jedna
sprawa do załatwienia. Naprawienie błędu rodziców. Widziałem jak Kana
rozmawia z rodzicami, uśmiechnąłem się...
- Po naprawić to co nie powinni robić moi rodzice..- zrobiło mi się smutno, bo wiedziałem co się stanie, jak to zrobię....
Doszedłem do królestwa moich rodziców wyglądało ono tak :

Szedłem dalej,aż w końcu znalazłem to czego szukałem, Białe drzewo..Wyglądało kiedyś ono tak:

- Idę na spotkanie przeznaczenia.... - powiedziałem
Zawsze uciekałem od mojej przyszłości, lecz nie mogłem dużej pozwolić ,żeby on tu rządził! Nagle nastała ciemność...
- Aryman nadchodzi... - powiedziałem
Wyglądał on tak:

- Głupcem jesteś skoro tu przyszedłeś.- powiedział bóg ciemności
- Naprawię błąd moich rodziców! Zapieczętuję cię!- krzyknąłem.
<Kana?>
- Po naprawić to co nie powinni robić moi rodzice..- zrobiło mi się smutno, bo wiedziałem co się stanie, jak to zrobię....
Doszedłem do królestwa moich rodziców wyglądało ono tak :
Szedłem dalej,aż w końcu znalazłem to czego szukałem, Białe drzewo..Wyglądało kiedyś ono tak:
- Idę na spotkanie przeznaczenia.... - powiedziałem
Zawsze uciekałem od mojej przyszłości, lecz nie mogłem dużej pozwolić ,żeby on tu rządził! Nagle nastała ciemność...
- Aryman nadchodzi... - powiedziałem
Wyglądał on tak:
- Głupcem jesteś skoro tu przyszedłeś.- powiedział bóg ciemności
- Naprawię błąd moich rodziców! Zapieczętuję cię!- krzyknąłem.
<Kana?>
poniedziałek, 2 grudnia 2013
od Kany do Elessara
no ale strace członka watahy a ja?ja tego nie chce oh..
i pobiegłam w stronę watahy nie weim co się sało z Elessarem jeśli tam chce iść niech idzie to jego zamiary bardzo się przejmowałam o niego więc pobiegłam tam widziałam tylko jak Elessar wszedł
o nie!!!!! Elessar!!!
nic nie odpowiadał poprostu tam wszdł aż tu nagle !!!! wyszły jakieś duchy okazało się że to moja mama i tata lecz Elessara nie było mama i tata zaminiły się w prawdziwych wilków z ciałem duszą a Elessar nigdzie go nie widziałam
mamo?to ty?tato to ty?
tak to my widzisz Elessar oddał nam życie nie wiemy co się z nim stało
mamo?czy chciałabyś być z mną w watszce?i ty też tato?
tak chętnie
a Elessar?
mówiłam ci że on...
Elessar?
i pobiegłam w stronę watahy nie weim co się sało z Elessarem jeśli tam chce iść niech idzie to jego zamiary bardzo się przejmowałam o niego więc pobiegłam tam widziałam tylko jak Elessar wszedł
o nie!!!!! Elessar!!!
nic nie odpowiadał poprostu tam wszdł aż tu nagle !!!! wyszły jakieś duchy okazało się że to moja mama i tata lecz Elessara nie było mama i tata zaminiły się w prawdziwych wilków z ciałem duszą a Elessar nigdzie go nie widziałam
mamo?to ty?tato to ty?
tak to my widzisz Elessar oddał nam życie nie wiemy co się z nim stało
mamo?czy chciałabyś być z mną w watszce?i ty też tato?
tak chętnie
a Elessar?
mówiłam ci że on...
Elessar?
od Elessara do Kany
Przykro mi... - powiedziałem do niej i dałem łapę na jej ramię... -
Kano, teraz ty mnie posłuchaj. Wiem, że chciałaś dobrze, lecz ja muszę
iść do morza głębi. Zaufaj mi.... - powiedziałem jej
- Nie! Nie wolno Ci! - zaprotestowała Kana
- Kano i tak mnie nie zatrzymasz....Muszę naprawić błąd moich rodziców , żeby nic się wam nie stało.... - powiedziałem jej
<Kana?>
- Nie! Nie wolno Ci! - zaprotestowała Kana
- Kano i tak mnie nie zatrzymasz....Muszę naprawić błąd moich rodziców , żeby nic się wam nie stało.... - powiedziałem jej
<Kana?>
od Kany do Elessara
po co ? ty sie jeszcze pytasz?-powiedziałam smutno
po co?
po to abyś był bezpieczny ja musze dbać o wszystkich ja o wszystkich musz dbać ratować ichhhhh.brrr.-
-ohh no ale nie musiałaś tego robić
wiem ale wacz o dobro ja już to przeżyłam opowiedzieć ci?
chętnie posłucham
więc pewnego dnia mój ojciec jak zwykle to wiadomo ma żone i dzieci i watahe itd.noi słuchaj moja mama widziała mnie tutaj i w tym samym miejscu ona mnie uratowała lecz ja się wpatrywałam zamarzłam a potem do dzisiaj zostało mi w pamięci to morze i dlatego cciałam cie uratować moja mama poświęciła mi życie ab mnie uratować jeszcze nie wiedziałam że takie miejsce istnieje to KONIEC
i w tym samym czasie rozpłakałam się
Elessar co o tym myślisz?
po co?
po to abyś był bezpieczny ja musze dbać o wszystkich ja o wszystkich musz dbać ratować ichhhhh.brrr.-
-ohh no ale nie musiałaś tego robić
wiem ale wacz o dobro ja już to przeżyłam opowiedzieć ci?
chętnie posłucham
więc pewnego dnia mój ojciec jak zwykle to wiadomo ma żone i dzieci i watahe itd.noi słuchaj moja mama widziała mnie tutaj i w tym samym miejscu ona mnie uratowała lecz ja się wpatrywałam zamarzłam a potem do dzisiaj zostało mi w pamięci to morze i dlatego cciałam cie uratować moja mama poświęciła mi życie ab mnie uratować jeszcze nie wiedziałam że takie miejsce istnieje to KONIEC
i w tym samym czasie rozpłakałam się
Elessar co o tym myślisz?
od Elessara do Kiary
Spojrzałem
na odbiegającą waderą. Zrobiło mi się smutno. Poszedłem do lasu, żeby
się położyć spać.... Rzadko spałem w jaskini... Długo nie mogłem zasnąć ,
ale w końcu udało się.
***RANO*** Nadal spałem w lesie, nagle ktoś mnie obudził.... Otworzyłem oczy. Nade mną nachylała się Kiara....Wyglądała na przerażoną..... <Kiara?> |
|
niedziela, 1 grudnia 2013
od Kiary do Elessara
Zadrżałam lekko, ale nie wiedziałam czy z zimna. Lekko wtuliłam się w basiora.
-Wiesz...-zaczęłam, ale nie wiedziałam jak to powiedzieć. Umilkłam
-Taak?-podjął Elessar
-Bo... z nikim jeszcze nie rozmawiało mi się tak... swobodnie.-powiedziałam cicho. nie mogłam powiedzieć nic więcej. Zrobiłam się dziwnie nieśmiała.
-Przepraszam.-szepnęłam i szybkim truchtem odbiegłam od Elessara. Swoją drogą... głupio zrobiłam.
Elessar?
Ps. Wybacz, że tak późno
-Wiesz...-zaczęłam, ale nie wiedziałam jak to powiedzieć. Umilkłam
-Taak?-podjął Elessar
-Bo... z nikim jeszcze nie rozmawiało mi się tak... swobodnie.-powiedziałam cicho. nie mogłam powiedzieć nic więcej. Zrobiłam się dziwnie nieśmiała.
-Przepraszam.-szepnęłam i szybkim truchtem odbiegłam od Elessara. Swoją drogą... głupio zrobiłam.
Elessar?
Ps. Wybacz, że tak późno
Subskrybuj:
Posty (Atom)